Konferencja Amorima przed meczem z Newcastle (cz. II): Kobbie Mainoo będzie przyszłością Man Utd

Konferencja Amorima przed meczem z Newcastle (cz. II): Kobbie Mainoo będzie przyszłością Man Utd:

ruben-amorim150-e1766354814464.jpeg

Już dziś o godzinie 21:00 na Old Trafford w Boxing Day Manchester United podejmie Newcastle United. W drugiej części konferencji prasowej Ruben Amorim mówił m.in. o sytuacji kontraktowej Casemiro i Harry’ego Maguire’a, styczniowym oknie transferowym, a także o Kobbiem Mainoo.

Czy podjęto już decyzję o kontraktach Maguire’a i Casemiro? Obu kończą się umowy w czerwcu. Mamy jasność co do któregoś z nich?

– Nie, nie ma decyzji. Mamy wiele do roboty. Musimy wiedzieć, co będzie działo się w przyszłym sezonie, czy będziemy grać w europejskich pucharach. Mamy także wiele do robienia w tym momencie, nie myślimy teraz o tym. Będziemy myśleć do przodu. Myślimy o następnym meczu.

Czy chciałbyś zatrzymać obu?

– Jestem z nich naprawdę zadowolony, ale nie wiem co się wydarzy, więc zobaczymy na koniec sezonu, w jakiej pozycji będziemy.

W tym oknie możesz chcieć pomocnika. Generalnie jednak, jeśli na koniec stycznia nie wzmocnicie składu, czy byłbyś rozczarowany?

– Nie. Oczywiście, teraz mamy problemy, ale jako klub mamy plan, którego będziemy się trzymać. Jeśli będzie okazja na wpuszczenie zawodnika, którego uważamy za przyszłość klubu, to to nadejdzie. Jeśli nie, to jest Jack Fletcher, jest Shea Lacey. Za trzy tygodnie będziemy mieli Amada, Noussaira, Bryana, wróci Bruno i Kobbie, więc zobaczymy.

Kompletnie rozumiem twoje słowa na temat Jacka, ale to młody piłkarz. Patrząc na ilość waszych pomocników, to widząc to stało się z Bruno, jesteście jedną kontuzję od tego, by sprawy się utrudniły..

– Tak, ale dzień wcześniej Kobbie doznał kontuzji, potem Bruno, a mówiliśmy o tym, że Kobbie nie ma minut na które zasługuje i których potrzebuje. Gdy już była okazja, to Kobbie’ego tutaj nie ma, więc czasem to pech. Kiedy mamy pełen skład, muszę wyciągnąć więcej jakości grupy. Na tym się zatem skupiam. Jeśli będziemy mogli kogoś ściągnąć, to to zrobimy, a jeśli nie, to wydamy w lecie.

Wcześniej w tym roku mówiłeś o charakterystyce swoich piłkarzy i o tym, że przydałoby się więcej skrzydłowych ofensywnych, niż defensywnych. Czy mógłbyś to wyjaśnić?

– Może mówiłem o Amadzie?

To było po meczu z Athletikiem. Mówiłeś, że może ci pomóc lewonożny piłkarz jako prawa “10”.

– Tak, chodziło o Amada. W zeszłym roku graliśmy tam głównie Mazraouim i Diogo Dalotem. Amad jest totalnie inny. Myślę, że mówisz o pozycji skrzydłowego. To może zmienić naszą grę. W przyszłości, tak jak już mówiłem, możemy grać w inny sposób. By grać perfekcyjnie w 3-4-3, musimy wydać wiele pieniędzy i potrzebujemy czasu. Zaczynam rozumieć, że to się nie wydarzy, więc może muszę się zaadaptować. Granie z Amadem jest jednak kompletnie inne. W zeszłym roku graliśmy Noussairem i czasami Malacią. To zatem totalnie inny system, gdy grasz Amadem i innym skrzydłowym po przeciwnej stronie. O to mi chodziło.

Czy skrzydłowy grający po lewej stronie, który gra prawą nogą, to profil który chciałbyś mieć?

– Potrzebujemy tego w przyszłości. Myślę, że potrzebujemy tego w naszym składzie. Gramy Masonem i Cunhą. To “dziesiątki”. Nie skrzydłowi. To zatem pozycja, na którą możemy w przyszłości popatrzeć.

Gdyby Kobbie przyszedł do ciebie i poprosił o wypożyczenie, by dostać więcej minut, to pozwoliłbyś mu na to, czy – biorąc pod uwagę uraz Bruno i zawodników na Pucharze Afryki – powstrzymuje cię to od pozwolenia mu na odejście?

– Mamy teraz mniej piłkarzy. Nawet przy pełnym składzie zawsze coś może się stać. Jako klub mamy dużą odpowiedzialność. To nie ma znaczenia, musimy wygrywać wszystkie mecze. Nie ma wymówek. Będzie zatem trudno komuś odejść, jeśli nie będziemy mieli zmiennika.

Czy jeśli nie dodacie nikogo do składu w styczniu, to czy będzie on wystarczająco dobry na finisz w czołowej czwórce?

– Trudno o tym mówić. Powiem jednak, że mamy potencjał na robienie więcej, ja mogę zrobić więcej z drużyną. Wszystko w naszym klubie nie jest takie proste, mamy talent na osiągnięcie tego. W tym składzie jest jednak o wiele więcej. Jeśli mamy pełną ekipę, to mogę pomóc im grać lepiej i myślę, że w przyszłości możemy być lepsi.

Czy po tym całym gadaniu, kontuzja Bruno Fernandesa jest szansą dla Mainoo na pokazanie tego, co potrafi robić najlepiej na boisku?

– Kobbie Mainoo będzie miał szansę, którą ma zresztą przez cały czas. Grał na różnych pozycjach, może także grać na pozycji Casemiro. Może grać na pozycji Masona Mounta, jeśli gralibyśmy w trójce w środku, tak jak to było w poprzednim meczu. Będzie on przyszłością Manchesteru United. Takie jest moje poczucie. Musisz zatem czekać na każdą szansę, a w piłce wszystko może się zmienić w dwa dni.

Jeśli chodzi o Casemiro, to grał on na najwyższym poziomie, a w następnym miesiącu będziesz na nim polegał bardziej, niż kiedykolwiek. Jak trudno jest piłkarzowi, któremu kończy się umowa, który nie zna swojej przyszłości w klubie, balansowanie tych rzeczy?

– To nie jest taka sytuacja. Nie powiem, czy będzie grał z nami dalej, czy nie. Kiedy widzę go w treningu, to jeśli każdy trenowałby tak jak on i skupiał się na detalach, nawet w małych gierkach, to bylibyśmy topową drużyną. Jeśli każdy pracuje jak Casemiro, to mówię także o skupieniu, nie samym bieganiu. Można zrozumieć, dlaczego ten gość wygrał pięć tytułów Ligi Mistrzów.

Next Post Previous Post
No Comment
Add Comment
comment url